Kochany szkrabie, nie jestem matką idealną. Może będę się starać taką być, może odpuszczę w przedbiegach, może moje pragnienia do dążenia, by takową być, okażą się moją misją w życiu. Może jednak zamiast starać się być najlepszą, będę po prostu twoją mamą. Z pełnym bagażem zalet i wad, odpowiedzialnością, jaka na mnie spłynęła w momencie, gdy zobaczyłam dwie kreski na teście.
Od początku wiedziałam, że będziesz dla mnie najważniejszą istotą na całej ziemi. Zmieniłaś mój świat o 360 stopni, a wraz z nim wszystko, w co wierzyłam i pokładałam nadzieję. Przed Twoim narodzeniem nawet nie sądziłam, że mogę się cieszyć z prozaicznych, wręcz dziwnych, rzeczy. Pokazałaś mi, jak bardzo się myliłam. Codziennie obserwuję Twoje postępy - to jak się turlasz do zabawek i cieszysz się, gdy uda Ci się dopełznąć do grzechotki, to, jak z uporem obserwujesz zabawkę i przewracasz ją w dłoniach, to, jak uśmiechasz się rano, gdy widzisz moją twarz. Każdy dzień przynosi mi moc nowych wrażeń.
Kochany szkrabie, jeszcze, jak byłaś w brzuchu, pokazałaś mi miłość, o której istnieniu czytałam tylko w książkach lub widywałam na twarzach innych matek, które z równie bezgraniczną pobożnością patrzyły na swoje maleństwa. Pokazałaś mi bezwarunkowe i nic oczekujące uczucie, które zaznać może tylko rodzic. I tak spoglądam na Ciebie każdego dnia i czuję, jak ta miłość we mnie rośnie, staje się silniejsza i silniejsza z każdym Twoim oddechem. Boję się, że pewnego dnia moje serce pęknie. Tak bardzo chciałabym Cię obronić przed złem tego świata. Tak bardzo chciałabym, byś nigdy nie poczuła, co to strach. Byś nie wiedziała, że poza naszym domem istnieje ciemność i mrok. Marzę byś cały czas otaczała się ciepłem i radością. Byś otulała się nimi każdego dnia i chłonęła z życia same cudowne rzeczy, których jest tak wiele, a tak często gubią się pod przykryciem smutku i żalu.
Zmieniłam się, wiesz? Zmieniłam się dla Ciebie. Nie jestem już lekkoduchem. Nie myślę tylko o jutrze. Myślę o całym czasie przyszłości. O wszystkich Twoich osiągnięciach. Myślę o tym, co nam przyniosą kolejne lata. Jak bardzo będę Cię kochać każdego dnia Twojego życia. Myślę o tym, jak będziesz chodzić do przedszkola. Jak cudownie będzie oglądać Cię w przedstawieniach na Dzień Mamy. O wspólnie spędzanych godzinach przy robieniu pierników. O czytaniu bajek przed snem. O dobranockach, które będziemy razem oglądać. Myślę o odpowiadaniu na Twoje pytania, które już niedługo będziesz zadawać z siłą karabinu maszynowego. Nie tylko ty musisz do tego wszystkiego dojrzeć. Ja również.
Kochany szkrabie, jestem tutaj. Tuż obok Ciebie. Codziennie. Jestem, by utulić Cię, gdy potłuczesz sobie kolano. Jestem, by pocałować Cię na dobranoc. Jestem zaraz za Tobą, gdy będziesz odkrywać swoje pasje. Jestem, by wspierać Cię we wszystkich dążeniach, jakie sobie obierzesz. Jestem tuż przy Tobie, by pomóc Ci zmagać się z trudnościami, jakie napotkasz na swojej drodze. Jestem i będę zawsze, by służyć Ci radą. Kochany szkrabie, dajesz mi nadzieję, na lepsze jutro. Na to, o czym nigdy nie marzyłam. Jestem Twoją mamą i ochronię Cię przed każdym złem, tak długo, jak starczy mi na to sił.
Kocham Cię całą miłością tego świata i wszystkich innych, o których istnieniu nie mamy pojęcia.
Twoja mama.
Źródło zdjęcia : papilot.pl
- 11:02
- 27 Comments









